wtorek, 19 maja 2009

pylki, co nic nie znacza

Posluchaj - Beethoven "Sonata ksiezycowa"

malenki pylek
nie ma w sobie nic
z czystosci krysztalu
- choc bialy -
czuje w malosci swojej
ze swiat od niego zalezy
widzi go w sobie
wokol
i w braku swietosci
coz moze pylek?
prosic o sile
o swiatlo w mroku
o milosc do ludzi
pylek, co nic nie znaczy
dla swiata


Siewca.
Leon Wyczolkowski, Siewca (1896)

piątek, 15 maja 2009

krzyz - maszt wsrod burzy

smutny widok z okna
gdy patrzy sie w dusze przechodzacych ludzi
tu idzie samotnosc z pieskiem,
tam uzaleznienie z samotnosci
porzucenie, cale mnostwo porzuconych ludzi
szukam Boga
gdzie przechadza sie Bog w tym ogrodzie?
ale to tylko zludzenie raju
moze na miejscu wiecznego spoczynku
Chrystusa pochylonego nad grobem zobacze
ale i tu pustka - nie ma krzyzy
koscioly puste niemal
starzy ludzie samotni
w wielkich domach placza
jakby nie zrodzili nikogo
w sercach ich dzieci nie zrodzil sie Chrystus

zapomniano Boga, zapomniano czlowieka





wesprzyj glowe o krzyz

środa, 8 kwietnia 2009

Nowe mieszkanie

Minol miesiac od tego, jak zamieszkalismy w nowym mieszkaniu. Otrzymalismy je w stanie surowym zamknietym. Ja polozylam tapety, Wojtek panele. Wyszukalam meble, a Wojtek je przywiozl do domu. Meble mamy w wiekszosci uzywane, ale bardzo ladne - my tak uwazamy.
Drobiazgi do nowego mieszkania, obrazy, lustro znalazlam na flohmarkcie. Wybieralam rzeczy, ktore beda pasowaly do calosci. Nie jestesmy fanami nowoczesnego stylu w urzadzaniu, wiec nadalismy naszemu mieszkaniu nieco starszy charakter.
Poprzednie mieszkanie (wymodlone przez nas) bylo juz umeblowane i bardzo ciasne. Dziekowalismy za nie Bogu wiele razy, ale nie bylo to "nasze" mieszkanie. Obecne lokum jest "nasze", poniewaz sami je urzadzamy. Jeszcze zostalo sporo do zrobienia np. kuchnia.
Mamy tez calkiem nowa lazienke (taka otrzymalismy).
Niedlugo zamieszcze zdjecia naszego mieszkania.

wtorek, 7 kwietnia 2009

Wielkanoc

Poniej link do pieknej piosenki:
Wonderful cross - Cudowny krzyz Michael W. Smith


Wbrew niemal powszechnej opinii i wewnetrznym odczuciom ludzi to nie Boze Narodzenie, a Wielkanoc jest najwiekszym swietem chrzescijan.
Bog - Jezus umarl ok. 2000 lat temu, abym ja i abys Ty nie zostal(a) zniszczona przez szatana.
Bog istnieje. Szatan istnieje.
Na krzyzu Jezus pokonal smierc, choc umarl. Po trzech dniach zmartwychwstal.
Kazdy z nas moze isc pod krzyz i tam zostawic swoje cierpienia, klopoty, slabosci i grzechy.
Jezus pomoze.
Jesli czlowiek jest wierny Bogu - On pomoze. Nie wystarczy
zostawic swoie klopoty pod krzyzem, trzeba zyc zgodnie z Bozymi przykazaniami (jesli wczesniej ktos nie zyl - trzeba zaczac tak zyc). Jesli ktos jest wierny Bogu - Bog jest wierny i jemu.
Zycie z Bogiem nie jest pozbawione klopotow, czlowiek nie staje sie automatycznie swiety, ale Jezus autentycznie pomaga. Klopotow jest mniej, w malzenstwie lepiej sie uklada, dzieci wychowuje sie lzej, wielu ludzi zostaje uzdrowionych z roznych chorob i uzaleznien, znajduje sie wyscie z trudnych sytuacji, itd. .

Mozemy wybrac Jezusa, albo odrzucic Jezusa. Zycie bez Jezusa jest dla niektorych przyjemne - dogadzaja swoim zmyslom, nie dbaja o bliskich, gardza ubogimi, karmia swoje uzaleznienia, unikaja zobowiazan. Przyjemnie. Na koncu takiego zycia, jesli czlowiek nie nawroci sie w pore i nie zmieni, czeka wieczny ogien, pozar - pieklo.
Pieklo istnieje.
Krzyz ratuje nas przed pieklem.

Wesolych Swiat zycze sobie i Wam.

czwartek, 19 lutego 2009

Drzewa

Drzew jest wiele.
Sa drzewa, ktore jako nasiona zostaly rzucone na dobra glebe w miejcu, gdzie bylo wystarczajaco cieplo i wilgotno, gdzie wiatr byl zawsze umiarkowany. Takie drzewa rosna szybko i prosto. Czuja sie piekne, sa zawsze spokojne o swoj los.
Sa drzewa, ktore jako nasiona zostaly rzucone na glebe w miejscu, gdzie nie bylo tak cieplo i wilgotno, a wiatr byl silny. Takie drzewa rosna krzywo. Nie czuja sie piekne i nie sa za takie uwazane, boja sie o swoj los, musza walczyc o to, aby nie zostaly wyrwane z ziemi z korzeniami.
Krzywe drzewa ida przez zycie przez wiart i deszcz. Smagane i wywracane powstaja i ida dalej.
Krzycza i swiszcza, az Los da im towarzysza, ktory je osloni.
Sa drzewa, ktore nigdy nie wystawiaja sie na dzialanie ostrego slonca, wiatru lub deszczu. Chca byc zawsze piekne i beztroskie. Wiatr nigdy nie swiszcze i nie krzyczy w ich galeziach, nigdy nie sa powalone zmeczeniem, nie chca sie narazac i oslaniac zadnego innego drzewa. Chca byc wolne.
Na koncu swojego czasu kazde z drzew pokaze sie Ogrodnikowi. Ogrodnik zas ceni najbardziej takie drzewa, ktore nie oszczedzaly swojej kory i galezi, te wysmagane, powyginane, ktore oslanialy inne drzewa i nie poddaly sie pokusie ucieczki przed niepogoda.


Afrykanskie drzewo

niedziela, 15 lutego 2009

Walentynki

Wczorajszy dzien sw. Walentego spedzilismy razem ... na malowaniu mieszkania, ktore jutro opuszczamy (przeprowadzka). Ostatnio tyle sie dzieje, moj maz ma tyle obowiazkow w pracy, zalatwiamy wiele spraw, ze ciezko bylo znalezc czas na pobycie razem. To malowanie do 2.30 w nocy bylo jak romantyczne spotkanie.
A wczesniej tak nam sie nie chcialo malowac ...




Good housekeeping, 1958

środa, 4 lutego 2009

Spacer po Hamburgu

W ostatni weekend miałam przyjemność spacerować po Hamburgu z naszą kuzynką Justynką.
Odwiedziłyśmy Ratusz na Starym Mieście, kościół farny św. Piotra (tam pewien miły starszy człowiek opowiedział nam krótko historię kościoła), Muzeum Celne (Zollmuseum), kościół św. Katarzyny - troszkę zaniedbaną, ale piękną średniowieczną budowlę (XIII w.) , kościół-pomnik św. Mikołaja - ruiny przepięknego gotyckiego kościoła zburzonego w 1943 roku oraz podziemia tegoż.
Hamburg jako jedno z najstarszych miast Niemiec obfituje w miejsca ciekawe i warte odwiedzenia.
Mamy nadzieję na kolejne spacery po Hamburgu.

Justynka na jednym z pięknych hamburskich mostów.
Ja - Zollmuseum - obok wypchanego wilka, którego przemytnikom odebrali celnicy.